Oczyszczenie organizmu czyli detoksykacja w 3 krokach
Świat pędzi coraz szybciej. Chcąc osiągnąć ponadprzeciętny wynik czy to w pracy czy w szkole musisz się nie lada namęczyć. Szkodzi to zwykle Twojemu organizmowi, gdyż z oszczędności czasu, który jest tak niesamowicie cenny często zdarza Ci się nie dosypiać i jeść co popadnie. Prawdopodobnie, także wspierasz się przeróżnymi napojami energetycznymi. W ten sposób przemieniasz się powoli w laboratorium chemiczne. Jeśli chcesz zmienić tę sytuację, proponuję jak najszybsze oczyszczenie organizmu czyli jego detoksykację.
Pierwszą istotną rzeczą jest uwolnienie się od toksyn. Nie muszę tutaj pisać chyba o tym, że masa z nich znajduje się w papierosach. W związku z czym warto nie palić. Oprócz tego na toksyny natknąć możesz się w wielu wyglądających niegroźnie produktach spożywczych. Na pewno należy wspomnieć tutaj o barwnikach syntetycznych i konserwantach. Stosowanie części z nich jest zakazane. Mimo to nadal należy w sklepie sprawdzać dokładnie co wkłada się do koszyka. Wiele tego typu środków znajdziemy w gumach do żucia, galaretkach, napojach itd. Jako przykład można podać Żółcień chinolinowy (E-104), którym to barwi się głównie napoje gazowane, ciasta, cukierki i lody. W niektórych przypadkach wywołuje on zapalenie skóry.
Kolejnym „kolorowym” wrogiem Twojego zdrowia jest Żółcień pomarańczowa (E-110). Stanowi składnik zup w proszku, powłok tabletek oraz wymienianych już wcześniej gum do żucia. W przypadku dzieci może wywoływać nadpobudliwość a przy częstym spożywaniu sprzyja powstaniu nowotworu nerek.
Błękit brylantowy (E-133) to barwnik czerwonawo-niebieski. Znajdziesz go w żelatynach, napojach, groszku konserwowym oraz różnych deserach i kremach. Uważany jest za nieszkodliwy. Jednak zdarza się, że po jego spożyciu występują reakcję alergiczne. Poza tym może działać negatywnie u osób posiadających schorzenia układu pokarmowego.
Nie są to oczywiście wszystkie mało zdrowe składniki znajdujące się w jedzeniu, za to dość mocno popularne i eliminacja ich pozwoli Ci być zdrowszym.
Kolejnym krokiem wiodącym do oczyszczenia organizmu jest picie soku grejpfrutowego, cytrynowego i ananasowego oraz wprowadzenie diety bogatej w owoce. Najlepiej jeśli soki pić będziesz ze świeżo wyciśniętych owoców, nie tryskających składnikami chemicznymi, których nazwa zaczyna się od słynnego „E” czyli zakupione w miarę sprawdzonych miejscach. Szczególnie sok grejpfrutowy ma wyjątkowe właściwości oczyszczające. Jednak jeśli przyjmujesz jakieś leki to musisz na niego uważać i koniecznie sprawdzić czy przy zażywaniu ich wolno Ci się nim delektować, ponieważ sok grejpfrutowy wchodzi często w interakcję z różnymi lekami co może nie skończyć się dla Ciebie dobrze.
Następnie postaraj się oczyścić organizm z nadmiaru złego cholesterolu. W tym celu należy zmniejszyć spożywanie mięsa czerwonego, a najlepiej zastąpić je rybami. W utrzymaniu odpowiedniego poziomu tego lipidu pomogą Ci ćwiczenia. Osobiście polecam bieganie. Ważna jest przy tym systematyka. Najlepiej jest biegać rano około 30 minut. Dzięki temu dodatkowo zmniejszymy ilość tłuszczu, ponieważ w tym czasie Twój organizm posiada taką ilość glikogenu (źródło energii, które wykorzystywane jest jako pierwsze podczas wysiłku) pozwalającą na mniej więcej 20 minutowy bieg. Gdy się on skończy Twoje ciało zacznie spalać tłuszcz.
Warto zauważyć, że dobrym kontrolerem stanu cholesterolu jest błonnik. Hamuje on jego biosyntezę w wątrobie. Dodatkowe zalety błonnika to stymulowanie pracy jelit. Sporo tej substancji „zmagazynowane” jest w suszonych owocach (np. morelach). Poza tym dobrym jej źródłem jest błonnik witalny.
Myślę, że dzięki temu, krótkiemu artykułowi na temat oczyszczania organizmu staniesz się po prostu zdrowszy, co wyraźnie i pozytywnie odbije się na jakości Twojego życia. W przyszłości postaram się rozwinąć jeszcze bardziej temat detoksykacji, a na koniec podaję link do dobrego środka będącego źródłem wcześniej opisanego błonnika.
Paweł says:
Dieta warzywna – cud?
Parę miesięcy temu zdecydowałem się na dwutygodniową kurację oczyszczającą organizm w jednym z ośrodków autoryzowanych przez dr Ewę Dąbrowską. Jadłem wyłącznie warzywa. piłem herbatki ziołowe, ponadto stosowałem lekki trening kondycyjny oraz lewatywę. Schudłem, nabrałem sił witalnych i byłem zadowolony. Później, już w domu, też przez pewien czas jadłem więcej potraw warzywnych niż kiedykolwiek przedtem.
Kilka tygodni później zrobiłem zlecone wcześniej badania.
I tu zaskoczenie (chociaż nadzorująca tę postną kurację dr. Dąbrowska zapowiadała takie cuda!): poprawił się przekrój zatkanej tętnicy – przed kuracją opis lekarski mówił o 50-70% zwężenia i zalecano poddać sie wkrótce operacji, zaś po kuracji stwierdzono 30-50% i wycofano wskazanie do zabiegu. CUD 1! Do NORMY wrócił poziom cukru we krwi. CUD 2! Zniknęło mi widoczne od lat przebarwienie skóry na udach. CUD 3! A kardiolog komentujący moją kolejną próbę wysiłkową powiedział: nie jest źle, wygląda mi to lepiej niż poprzednio.
Jest dobrze – chce się chcieć! Polecam tego rodzaju naturalną terapię.